FINAŁ MARZEŃ – ODYSEJA MUZYCZNA
Rewelacja, cudowne, piękne, wspaniałe, zjawiskowe – tymi słowy komentowała publiczność widowisko pt. "Odyseja muzyczna", które w niedzielę wieczorem wystawiono na dziedzińcu zamku żupnego w Wieliczce. Spotkanie to zwieńczyło trwający od 22 lipca – I Summer Music Festival – Wieliczka 2007.
3,5 godzinną "Odyseję muzyczną" obejrzało co najmniej 800 widzów. Na spektakl, który w plenerze zaprezentowano po raz pierwszy (wcześniej wystawiono go w Filharmonii w Krakowie a także w Warszawie oraz w Tarnowie) złożyły się fragmenty najsłynniejszych oper, operetek i musicali oraz utwory muzyki rozrywkowej. Kulturalnego wydarzenia na taką skalę w Wieliczce dawno nie było, a zainteresowanie nim publiczności przeszło najśmielsze oczekiwanie organizatorów festiwalu.
Spotkanie rozpoczęło się od niespodzianki: kilka kompozycji Fryderyka Chopina zagrał wybitny japoński pianista Hiroshi Kurotaki, który miał koncertować w ramach festiwalu we wtorek, ale spotkanie to odwołano z powodu żałoby narodowej.
Teraz zmieniamy nastrój i zapraszamy państwa na koncert – widowisko "Odyseja Muzyczna" – zapowiedziała Jolanta Suder, dyrektor festiwalu. Na zamkowym dziedzińcu zabrzmiało "A question of honour" z repertuaru Sary Brightman, w wykonaniu Krystyny Tyburowskiej, Iwony Tober i Ewy Romaniak, Leszka Świdzińskiego, Jana Zakrzewskiego i Tadeusza Szlenkiera, Akademickiego Chóru "Con Amore" /przygotowanego przez prof. Jerzego Jamińskiego/ oraz Orkiestry Straussowskiej OBLIGATO, którą dyrygował Jerzy Sobeńko, również dyrektor artystyczny wielkiego festiwalu. Potem były m.in. aria z "Krainy uśmiechu" Franciszka Lehara, pieśń Izraelitów "Va pensiero" z "Nabucco" Giuseppe Verdiego, "Memory" z "Kotów" Andrew Lloyda Webbera, śpiewane w przez znamienitych artystów - solo, w duetach, triach, kwartetach oraz chóralnie.
Teraz zmieniamy nastrój i przenosimy się do średniowiecznego Paryża, kiedy do tego miasta ściągają cygańskie tabory, a wraz z nimi piękna Esmeralda... Przed państwem fragmenty musicalu "Dzwonnik z Notre Dame" – po tej zapowiedzi Jolanty Suder, na scenie można było podziwiać kunszt nie tylko wokalny i instrumentalny, ale także aktorski wykonawców spektaklu.
Drugą część widowiska otworzyła melodia z filmu "Wojna światów" Jeffa Wayna, w wykonaniu Orkiestry Straussowskiej OBLIGATO, po której zabrzmiały wielkie przeboje lat osiemdziesiątych, m.in. "Goodbye my love" Demisa Roussosa i "My Way" Franka Sinatry oraz filmowe kompozycje Vangelisa i Ennio Morricone. W trakcie programu nie zabrakło przepięknej "arii balkonowej", którą Iwona Tober odśpiewała tym razem z zamkowego okna. Widowisko zakończono wykonaniem obszernych fragmentów musicalu „Upiór w operze” – z finałowym utworem "The Phantom of the Opera", podczas którego na scenie znów pojawili się wszyscy artyści. Bisów publiczność wysłuchała już na stojąco. Takich owacji, jakie po zakończeniu koncertu rozległy się na zamkowym dziedzińcu dawno w Wieliczce nie słyszano.