NIE TRZEBA JECHAĆ DO WIEDNIA –
KONCERT INAUGURACYJNY MUZYKI WIEDEŃSKIEJ
Ponad 300 osób wysłuchało niedzielnego koncertu pt. "Nie tylko walc ... ", inaugurującego wielicki Summer Music Festiwal. Wiadomo już, że 29 lipca, kiedy na zamkowym dziedzińcu zaplanowano wystawienie "Muzycznej Odysei", kończącej letnie spotkania melomanów, konieczne będzie zamontowanie podwójnej widowni, jako że już sprzedano na ten spektakl blisko 600 biletów.
Nie trzeba jechać do Wiednia, by posłuchać Straussa w znakomitym wykonaniu. Można powiedzieć, że Wiedeń zawitał dziś do Wieliczki - mówił podczas otwarcia festiwalu Wojciech Kozak z Zarządu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Pierwszy festiwalowy koncert trwał blisko trzy godziny, a publiczność nagrodziła artystów: Galicyjską Orkiestrę Straussowską "Obligato", której kierownik Jerzy Sobeńko jest równocześnie dyrektorem artystycznym festiwalu oraz primadonnę polskiej operetki Wandę Polańską (sopran) - owacją na stojąco.
W pierwszej części muzycznego spotkania, które rozpoczął dumny "Walc cesarski" Johanna Straussa, w atmosferę starego dobrego Wiednia wprowadzili publiczność muzycy "Obligato", którzy z pasją i zaangażowaniem wykonali walce i polki oraz inne utwory, które przyniosły XIX-wiecznym wiedeńskim kompozytorom światową sławę.
- Teraz wystąpi królowa sceny. Wspomnę tylko, że niedawno otrzymała ona ministerialny medal "Gloria Artis", najwyższe odznaczenie przyznawane za zasługi dla kultury. Wszyscy wiedzą, o kogo chodzi, tylko dla porządku zapowiem: Wanda Polańska! - mówiła Jolanta Suder, dyrektor i zarazem konferansjer Festiwalu, tuż przed występem wybitnej sopranistki. Wanda Polańska wykonała w Wieliczce nie tylko kilka arii operetkowych, ale i utwór z musicalu pt. "My Fair Lady". Jej występ wzbudził ogromny entuzjazm widowni.
Pierwszy koncert zakończył tradycyjnie walc "Nad pięknym modrym Dunajem" oraz bisowany - "Marsz Radetzky'ego". Niektórzy z widzów żałowali tylko, że w niedzielny wieczór z przyczyn organizacyjnych nie doszedł do skutku zapowiadany występ krakowskiego Chóru Akademickiego "Con Amore".
Chcesz zobaczyć więcej zdjęć z koncertu to KLIKNIJ TUTAJ