23 marca 2007

WYPRAWA CZŁONKÓW POLSKIEGO TOWARZYSTWA STRAUSSOWSKIEGO.

NEWS

W dniach 8 -10 grudnia 2006 r. odbyła się tradycyjna, doroczna zimowa wycieczka Polskiego Towarzystwa Straussowskiego do Wiednia. Głównym punktem wyprawy był udział w koncercie w legendarnej Złotej Sali Wiedeńskiego Towarzystwa Muzycznego, tej samej, z której corocznie, 1 stycznia transmitowany jest na cały świat słynny Koncert Noworoczny Filharmoników Wiedeńskich.

Z Krakowa wyjechaliśmy w piątek 8 grudnia, wczesnym popołudniem. Było nas łącznie z kierowcami pięćdziesiąt jeden osób. Tym razem chętnych na wycieczkę było więcej niż miejsc, dlatego pojechali tylko ci najbardziej zdeterminowani, pilnujący terminów zgłoszeń i wpłat. Jak zwykle całą wyprawę koordynował nasz niezastąpiony wiceprezes Towarzystwa pan Henryk Uhryński, który był w kontakcie z chętnymi na wyjazd, kontrolował wpłaty, ustalał szczegóły z biurem podróży pana Bogusława Grzybowskiego, i na koniec był prawdziwą ostoją dla tych, którzy mieli jakiekolwiek problemy.

Granicę Polski przekroczyliśmy w Cieszynie i po siedmiu godzinach jazdy dotarliśmy do czeskiego uzdrowiska Hodonin, leżącego w trójkącie czesko-słowacko-austriackim. Tam czekały na nas komfortowe pokoje w hotelu. Po przyjeździe wszyscy szybko zasnęli zmęczeni podróżą.

Sobotę rozpoczęło wczesne śniadanie w hotelu, po którym wyruszyliśmy do Wiednia. Na początek był Kahlenberg z jego wspaniałą panoramą Wiednia, zwiedzanie kościoła, w którym Jan III Sobieski modlił się przed jedną z najważniejszych bitew świata, a potem centrum miasta. Na zaplanowane zwiedzanie Muzeum Johanna Straussa przy Praterstrasse, przybyliśmy za późno (nieuaktualnione przewodniki). Muzeum mieści się w mieszkaniu, które wynajmował Johann Strauss w latach 1863-1874, i w którym w roku 1867, powstał najbardziej znany walc "Nad pięknym, modrym Dunajem". Po oglądnięciu Muzeum z zewnątrz, pojechaliśmy do ścisłego centrum, wyjątkowo w tym czasie zatłoczonego (długi weekend po święcie Niepokalanego Poczęcia NMP). Zwiedzanie rozpoczęliśmy od niezwykłego domu zaprojektowanego w 1983 roku przez awangardowego a zarazem kontrowersyjnego architekta Friedensreicha Hunderwassera, który dwadzieścia lat temu wywoływał liczne dyskusje i krytyki ze strony środowiska architektów i mieszkańców Wiednia. Obecnie ten niezwykły dom stał się jedną z atrakcji Wiednia. Następnie pojechaliśmy zwiedzać dzielnicę żydowską oraz Muzeum Mozarta.

Rok 2006 został ogłoszony rokiem mozartowskim, z okazji 250. rocznicy urodzin genialnego kompozytora. Będąc w Wiedniu nie mogliśmy nie odwiedzić domu twórcy wielu wspaniałych oper, symfonii, koncertów oraz niezwykłego "Requiem", najwspanialszego wzlotu ludzkiego ducha, inspirowanego przez samego Stwórcę. Niestety, samo muzeum, pomimo, iż zostało z okazji jubileuszu wyremontowane i na nowo urządzone, nie zrobiło wielkiego wrażenia. Praktycznie brak oryginalnych eksponatów, przede wszystkim można zobaczyć fotokopie dokumentów i w niewielkiej ilości sprzęty z epoki. Najniższa kondygnacja kamienicy (ta część, którą wynajmował Mozart), jest bardzo niewielka; mały salonik, mała sypialnia i wszystko naprawdę malutkie, do tego w czasach Mozarta nie ogrzewane, nie było komfortowym mieszkaniem. Obecnie doszła do tego niemożność ustalenia przeznaczenia poszczególnych pomieszczeń, co sprawiło, że Muzeum nie wywarło na nas jakiegoś wstrząsającego wrażenia.

Od muzeum były tylko dwa kroki do Katedry św. Szczepana, przez którą jak zwykle "przewalały" się tłumy turystów. Ciężko było do niej wejść i do środka weszli przede wszystkim Ci, którzy widzieli ją po raz pierwszy, a pozostali chłonęli atmosferę przedświątecznego Wiednia. Po wyjściu z katedry oglądnęliśmy z zewnątrz Hofburg - siedzibę cesarzy austriackich, przeszliśmy koło monumentalnego budynku Staatsoper, w którym w zeszłym roku delektowaliśmy się spektaklem „Wesele Figara” W. A. Mozarta, pod dyrekcją Ricardo Mutiego i dotarliśmy do Musikverein, czyli siedziby Wiedeńskiego Towarzystwa Muzycznego.

W tym, niedawno odremontowanym budynku, mieści się jedna z najlepszych i najbardziej znanych sal koncertowych "Złota Sala", z której corocznie transmitowany jest słynny Koncert Noworoczny Filharmoników Wiedeńskich. Tam pożegnaliśmy się z naszą przewodniczka i mając dwie godziny czasu, na własną rękę, oglądaliśmy Wiedeń.

Koncert adwentowy, na który mieliśmy zakupione bilety rozpoczął się o godzinie 1930. W programie było "Oratorium na Boże Narodzenie" Jana Sebastiana Bacha w wykonaniu solistów, chóru i orkiestry grającej na instrumentach z epoki wielkiego mistrza. Całość przygotował i poprowadził światowej sławy dyrygent Nicolaus Harnoncourt (dyrygent koncertów noworocznych w latach 2001 i 2003). Cóż można powiedzieć o wrażeniach z koncertu - legendarna sala, wspaniała akustyka, perfekcyjne wykonanie, wszystko to było zachwycające i porażająco piękne. Po koncercie i wymianie wrażeń, wsiedliśmy do autobusu i wróciliśmy do hotelu.

W niedzielę po śniadaniu, wyruszyliśmy do Bratysławy - pięknego miasta z dorocznym "bożonarodzeniowym jarmarkiem", ze wspaniałym klimatem i atmosferą. Na jarmarku można się najeść, napić grzanego wina, kupić niezwykłe pamiątki. Część z naszych poszła zwiedzać Stare Miasto, a część buszowała po kramach i straganach, ciesząc się wolnym czasem. Wczesnym popołudniem wsiedliśmy do autobusu i syci wrażeń wróciliśmy do Krakowa około 22.00.

Podsumowując, trzeba podkreślić, że podczas wycieczki udało nam się stworzyć naprawdę jedną dużą rodzinę, że panowała niezwykła atmosfera uśmiechu, radości, życzliwości, braku nieporozumień i napięć. Wszyscy byli niezwykle odpowiedzialni, punktualni i nie narzekający na trudy wyprawy, co się nieczęsto zdarza. Na koniec wszyscy stwierdzili, że wycieczka była bardzo udana i większość zadeklarowała uczestnictwo w kolejnej wyprawie w grudniu 2007 roku.

Prezes PTS
Jerzy Sobeńko